11 października 2007

10 października, Rosja. W Rosji wrze po bezprecedensowych oskarżeniach FSB, które pod adresem wszechpotężnej służby bezpieczeństwa rzucił szef Federalnej Służby Kontroli nad Obrotem Narkotykami (FSKN) Wiktor Czerkiesow, jeden z zaufanych ludzi Putina, w opublikowanym na łamach wpływowego „Komersanta” artykule. Twierdzi, że wśród rosyjskich służb specjalnych obywa się walka o wpływy i pieniądze. Tekst ukazał się po zatrzymaniu przez FSB oraz Komisję Śledczą Prokuratury 2 października szefa departamentu FSNK generała Aleksandra Bulbowa, a także dwóch innych funkcjonariuszy Donczenko i Gewala. Postawiono im zarzut prowadzenia nielegalnych podsłuchów, korupcji, nadużycia stanowiska. Może to zbieg okoliczności, ale wszyscy oni prowadzą dochodzenie w głośnej sprawie korupcyjnej dotyczącej sieci supermarketów „Tri kita”, o której pisaliśmy. Czerkiesow oskarża FSB o nielegalne powiązania z biznesem oraz złamanie niepisanej umowy korporacyjnej służb specjalnych. Politolodzy oceniają rewelacje Czerkisowa jako krzyk rozpaczy osoby, która nagle znalazła się na ustroniu życia politycznego i utraciła poparcie Kremla. „Służby specjalne ściągają się między sobą w skuteczności w walce z korupcją, temat ten jest obecny w kampanii wyborczej, FSB po prostu usuwa konkurentów”, twierdzi niezależny ekspert. Dziś głos w tej sprawie zabrał wiceszef FSKN Aleksander Fiedotow, który powiedział, że za zatrzymaniem Bulbowa, Donczenko i Gewala tak naprawdę stoi rosyjska mafia narkotykowa, która skorumpowała FSB i chcę zdyskredytować skuteczną w zwalczaniu handlu narkotykami służbę FSNK.
Źródło: Eurazja.org
Kategoria: Kryminał, Rosja | Komentarze »
7 października 2007

7.10, Gruzja. Jak już pisaliśmy, w zeszłym tygodniu w Gruzji wybuchł skandal polityczny związany z rewelacjami byłego ministra obrony Irakliego Okruaszwili zarzucającego prezydentowi Saakaszwili tolerowanie korupcji, totalitarne metody rządzenia państwem, a nawet zlecenia zabójstw politycznych przeciwników. W piątek wieczorem ponad 7 tys. osób zgromadziło się w centralnym parku Tbilisi, żeby po raz pierwszy obejrzeć film dokumentalny „Śmierć bez kuli” Wahtanga Komachidze, którym podważa oficjalną wersję władz gruzińskich dotyczących śmierci byłego premiera Zuraba Żwania (na zdjęciu), utrzymujących iż zginął on 3 lutego 2005 od zaczadzenia w mieszkaniu Raula Jusupowa w Tbilisi. Okruaszwili oraz inni politycy opozycyjni twierdzą, że Żwania został uduszony w limuzynie prezydenta Saakaszwili. Potem jego zwłoki zostały podrzucone do feralnego mieszkania. W filmie wypowiada się niezależny ekspert z Niemiec, który stwierdza, że były premier oraz jego przyjaciel zginęli śmiercią nienaturalna. Reżyser jednak powstrzymuje się od sugerowania, iż zabójstwo zostało zlecone przez otoczenie Saakaszwili lub samego prezydenta. Na mieszkańców Tbilisi film wywarł bardzo mocne wrażenie. Większość już nie wierzy oficjalnej wersji władz w sprawie śmierci Żwanii. Prezydent Saakaszwili oskarża Kreml o celowe sprowokowanie kryzysu politycznego w Gruzji. „Nie będziemy stać na kolanach przed Moskwą”, powiedział na inauguracji działalności rozgłośni „Głos Abchazji”, która ma przekonać mieszkańców separatystycznej republiki do przyłączenia do Gruzji.
Źródło: Eurazja.org
Kategoria: Kryminał, Gruzja | Komentarze »