Wpisy z kategorii 'Polityka'

Pogrzeb zamordowanego działacza Innej Rosji

15 grudnia 2007
pogrzeb

15 grudnia, Rosja. W czwartek w podmoskiewskiej miejscowości Sepurchowo odbył się pogrzeb zamordowanego 22 listopada w przeddzień Marszu Niezgody rosyjskiej opozycji działacza Innej Rosji i zakazanej Partii Narodowo – Bolszewickiej Jurija Czerwoczkina. W związku z przyjazdem na pogrzeb Garriego Kasparowa i Eduarda Limonowa oraz około 100 aktywistów opozycji milicja była obecna na każdym kroku, ale nie odważyła się na zerwanie uroczystości żałobnych. Garri Kasparow powiedział, że było to zabójstwo polityczne. Przed śmiercią Jurij Czerwocznik, który rozklejał ulotki wzywające do udziału w Marszu Niezgody, przez komórkę poinformował, że jest śledzony przez osoby, w których rozpoznał milicjantów prowadzących wcześniej z nim tzw. rozmowy profilaktyczne dotyczące akcji opozycji. Potem został znaleziony z roztrzaskaną czaszką. Zmarł w szpitalu po trzech tygodniach śpiączki. Tylko w listopadzie działacze Partii Narodowo – Bolszewickiej byli atakowani 60 razy, głównie przez ludzi w mundurach, powiedział szef tego ugrupowania Eduard Limonow.

Źródło: Eurazja.org

Rada Rosja NATO: głęboki kryzys

9 grudnia 2007
nato

9 grudnia, Rosja. W piątek odbyło się posiedzenie Rady Rosja – NATO, które polskie media relacjonowały głównie pod kątem wielce obiecującego spotkania Sikorski – Ławrow, jakie miało doprowadzić do przełomu w stosunkach polsko-rosyjskich. Rozmowy szefów MSZ Polski i Rosji toczyły się jednak w cieniu poważnego kryzysu w relacjach NATO – Rosja. Ławrow oskarżył Stany Zjednoczony o zablokowanie prac Rady, całego wypracowanego programu współpracy między Sojuszem a Rosją na rok 2008. Zdaniem Ławrowa USA kategorycznie zażądały od Rosji przestrzegania traktatu o ograniczeniu sił konwencjonalnych w Europie (CFE), bo jak wiadomo prezydent Putin już podpisał rozporządzenie o wprowadzenie moratorium na CFE od 13 grudnia. Media podkreślają, że strony nie potrafiły osiągnąć porozumienia w żadnej ważnej kwestii, na przykład rozmieszenia elementów tarczy w Europie czy przyszłego statusu Kosowo. Najwięcej zmartwień u strony rosyjskiej wywołała deklaracja sekretarza generalnego NATO Jaapa de Hoop Scheffera o tym, że już w kwietniu 2008 na szczycie w Bukareszcie dojdzie do dyskusji na temat dalszego rozszerzenia sojuszu, pisze Kommersant. Dotyczy to takich krajów jak Chorwacja, Macedonia, Albania i Gruzja. Także władze w Kijowie robią wszystko, by sprawa przyjęcia Ukrainy do NATO trafiła nad obrady w Bukareszcie w przyszłym roku. „NATO uczyni kolejny krok przybliżając się do rosyjskiej granicy”, pisze z niepokojem Kommersant. MSZ Rosji z całą powagą traktuje plany Sojuszu odnośnie rozszerzenia na Wschód: „nie ma to nic wspólnego ze zwiększeniem bezpieczeństwa w Europie, staje się czynnikiem prowokującym pogłębiającym podziały w Europie”. Cytowany przez Kommersant przedstawiciel Rosji przy NATO Dmitrij Rogozin zaznaczył: „NATO mówi o zagrożeniach z Południa, ale poszerza się na Wschód. Spodziewają się, że reakcja Rosji nie będzie zbyt ostra, jak to było wcześniej [przyjęciem do NATO Polski itd.], ale dzisiejsza Rosja też jest inna”. Także Ławrow jako jeden z przykładów braku zaufania w relacjach Rosja – NATO podał wzmocnienie amerykańskiej obecności w Europie – rozbudowę infrastruktury wojskowej w państwach nadbałtyckich, powstanie nowych baz w Bułgarii i Rumunii. Kolejne konsultacje w formacie USA – Rosja dotyczące tarczy antyrakietowej odbędą się w czwartek w Budapeszcie. Wydaje się, że NATO po prostu przestało zwracać na histeryczne reakcje Moskwy dotyczące kluczowych kwestii takich jak tarcza antyrakietowa, Kosowo czy przyjęcie do Sojuszu Gruzji lub Ukrainy. W tym kontekście dziwi polityka rządu Donalda Tuska dążącego za wszelką cenę do zacieśnienia relacji z Moskwą.

Źródło: Eurazja.org

Prezydent Mołdawii w Brukseli

8 grudnia 2007
mołdawia

8 grudnia, Mołdawia. Wczoraj zakończyła dwudniowa wizyta prezydenta Mołdawii Władimira Woronina w Brukseli, podczas której spotkał się z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Hansem-Gertem Poetteringiem, szefem unijnej dyplomacji Javierem Solaną oraz komisarzami ds. stosunków zewnętrznych, energii, rolnictwa i handlu, a także sekretarzem generalnym NATO Jaap de Hoop Schefferem. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim relacji rumuńsko-mołdawskich. Tak Kiszyniow jest zaniepokojony ostatnimi deklaracjami prezydenta Rumunii Trajana Besesku o tym, że należy doprowadzić do zjednoczenia obu „rumuńskich państw”. Także szef MSZ Rumunii w przeddzień wizyty Woronina do Brukseli wystąpił z propozycją rewizji granicy rumuńsko-mołdawskiej. Unia Europejska postanowiła udzielić Mołdawii wsparcia finansowego w wysokości 210 mln euro., wprowadzić reżim preferencji handlowych dla mołdawskich towarów. Mołdawia jest najbiedniejszym krajem Europy, po wstąpieniu bliskiej jej etnicznie i językowo Rumunii do UE, Mołdawianie stali masowo emigrować do sąsiedniego kraju. Trochę polepszyło sytuację gospodarczą Mołdawii zniesienie embarga na eksport jej produkcji winnej do Rosji, który Moskwa wprowadziła w marcu 2006 roku. Tylko w ciągu ostatniego miesiąca do Rosji zostało trafiło 400 tys. litrów mołdawskich alkoholi, powiedział szef rosyjskiej służby sanitarnej Rospotriebnadzor Gennadij Oniszczenko.

Źródło: Eurazja.org

Turkmenistan: rocznica śmierci Turkmenbaszy

8 grudnia 2007
berdymuhammedow

8 grudnia, Turkmenistan. 21 grudnia mija rocznica śmierci Turkmenbaszy Saparmurata Nijazowa, ale jak zaznaczył obecny prezydent Kurbanguły Berdymuhammedow nie odbędą się żadne uroczystości żałobne, zamiast nich w kraju powinien panować świąteczny noworoczny nastrój. Po śmierci Turkmenbaszy Berdymuhammedow podjął pewne reformy niwelujące skutki dyktatorskich rządów Nijazowa, zwiększyły się możliwości Turkmenów w zakresie dostępu do służby zdrowia i wykształcenia, korzystania z internetu. Zniósł zakaz na sprowadzanie do kraju zagranicznych gazet i czasopism, chociaż mogą je czytać na razie tylko państwowi urzędnicy. Berdymuhammedow nie zerwał zupełnie z kultem jednostki Turkmenbaszy. Ustanowił Order Wielkiego Turkmenbaszy, nakazał, by podobizna Nijazowa znalazła się na okładkach wszystkich szkolnych podręczników. Także postanowił o wydrążeniu sztucznej rzeki w okolicach miasta Turkmenbaszy (dawny Krasnowodsk) położonego na wybrzeżu Morza Kaspijskiego. Władze turkmeńskie aktywnie rozwijają sektor energetyczny gospodarki, ostatnio wywalczyły ceny gazu dla Gazpromu, wczoraj w Aszchabadzie zakończyły się rozmowy prezydentów Turcji i Turkmenistanu Abdullaha Gula i Kurbanguły Berdymuhammedowa. Strony uzgodniły projekt budowy gazociągu Turkmenistan-Iran-Turcja. Turcja także okaże pomoc w badaniach i eksploatacji turkmeńskich złóż gazu, których zapasy są szacowane na 3 tryliony m sześc.

Źródło: Eurazja.org

Gruzja domaga się ekstradycji Okruaszwili

29 listopada 2007
polizei

29 listopada, Gruzja. W Berlinie został aresztowany były minister obrony Gruzji Irakli Okruaszwili. Niemiecka prokuratura bada czy zasadna jest ekstradycja Okruaszwili na podstawie europejskiego nakazu aresztowania, które wystosowało Tbilisi. Niemcy mają 6 tygodni na rozpatrzenie wniosku o ekstradycję. Okruaszwili został aresztowany w Gruzji we wrześniu, postawiono mu zarzuty malwersacji finansowych i korupcji. Wcześniej oskarżył prezydenta Michaila Saakaszwilego o zlecanie morderstw politycznych. Po wpłaceniu kaucji 6 mln dol. i częściowe przyznanie się do stawianych zarzutów wyjechał do Niemiec. Ubiega się tam o status uchodźcy politycznego. Twierdzi, że został zmuszony przez władze w Tbilisi do emigracji. Jego denuncjacje wywołały potężny kryzys polityczny w Gruzji, jaki doprowadził do zamieszek, stanu wyjątkowego i przedterminowych wyborów. Prozachodni rząd w Tbilisi oskarża Kreml o podsycanie niepokojów społecznych w Gruzji. Komentatorzy podkreślają, że przed wyborami 5 stycznia obecność Okruaszwilego w Gruzji nie jest wygodna Saakaszwili, bo może znów wystąpić z kolejnymi oskarżeniami pod jego adresem. Teraz Okruaszwili przebywa w niemieckim więzieniu Berlin-Moabit.

Źródło: Eurazja.org

Garri Kasparow wreszcie odzyskał wolność

29 listopada 2007
kasparow

29 listopada, Rosja. Kreml przestraszył się bezprecedensowej akcji poparcia dla siedzącego w więzieniu Kasparow i dziś były szachista wyszedł z więzienia. Kasparow został aresztowany 24 listopada za udział w opozycyjnym Marszu Niezgodny i spędził w więzieniu 5 dni. Cały ten czas przy siedzibie milicji w Moskwie, gdzie był przetrzymywany, odbywały się pikiety, które próbowali zakłócać aktywiści prokremlowskich młodzieżówek, a funkcjonariusze dokonywali kolejnych aresztowań wśród protestujących. Tak, w środę zostali zatrzymani łącznie w ciągu dnia 10 osób, w tym dziennikarze, członkowie Innej Rosji i Jabłoka. Areszt Kasparowa zjednoczył rosyjską opozycję i pokazał prawdziwą twarz reżimu Putina. W rosyjskim internecie rozpoczęła się wielka akcja za uwolnienie Kasparowa, banery „Uwolnić Kasparowa” zamieściły setki witryn i blogów. Zdecydowanie potępił też świat aresztowanie lidera rosyjskiej opozycji. Jego wypuszczenia zażądała Unia Europejska. Amerykanie zaczęli się zastanawiać nad wyrzuceniem Rosji w G-8. Największe organizacje broniące praw człowieka potępiły brutalność rosyjskich władz. Już teraz domagają się i piszą do unijnych urzędników w sprawie zakazu dla kremlowskich polityków na wjazd do Unii Europejskiej. Sankcji, takich jak dla Białorusi.Tak, poważnie jest dyskutowana sprawa niewpuszczania do Unii mera Petersburga Walentiny Matwijenko, bo właśnie w tym mieście doszło do najbrutalniejszego spacyfikowania Marszu Niezgody i najliczniejszych aresztowań setek ludzi. W Samarze w więzieniu jeszcze pozostają skazani na 6 dni aresztu za udział w nielegalnym zgromadzeniu dwóch aktywistów Innej Rosji. Właśnie tam spędzą 2 grudnia, kiedy odbędą się rosyjskie wybory do Dumy.

Tymczasem w Polsce nie odbyła się żadna akcja poparcia dla Kasparowa. Premier Tusk zaczął przejawiać dziwną uległość wobec polityki Kremla. Pisaliśmy o tym w tekście Prorosyjski Donald Tusk. Dziwi to, bo wszyscy pamiętamy, jak gorąco Polacy demonstrowali swoje poparcie dla pomarańczowej rewolucji na Ukrainie. Chyba, że byli polscy opozycjoniści zapomnieli słynne hasło „za wolność waszą i naszą”, które zagrzewało do walki naszych przodków w XIX wieku. Nie należy sprzedawać własnych wartości – wolności i demokracji – ani za mięso, gaz czy ropę. To są święte wartości, za które życie oddawali tysiące Polaków. Donald Tusk wreszcie ujawnił swoje prawdziwe oblicze, pokazał że Platforma Obywatelska to tak naprawdę partia popierana przez biznes, dla którego obecny stan stosunków polsko-rosyjskich oznacza wielomilionowe straty.

Źródło: Eurazja.org

Prorosyjski Donald Tusk

27 listopada 2007
putin

Dzisiejszy debiut Donald Tuska w polityce zagranicznej okazał się wielkim niewypałem. Kraje zachodu zastanawiają się jak ukarać Putina za notoryczne łamanie praw człowieka i przemóc w zwalczaniu opozycji, której świadkami byliśmy, gdy w miniony weekend siepacze z omonu brutalnie rozpędzali wiece opozycji, a prasa donosi, że może dojść na tym tle aż do wyrzucenia Rosji z elitarnego klubu G-8, a tu nagle Tusk robi świąteczny prezent dla Kremla. Rosyjskie władze czekały na zmianę polskiego stanowiska. Tak bardzo, że nie do końca trafnie zinterpretowali wypowiedź polskiego premiera, który powiedział, że jego rząd odstępuje od blokowania negocjacji w sprawie przystąpienia Rosji do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), ale rosyjskie media zaczęły od razu trąbić, że Tusk wpuszcza ich kraj do WTO i zdejmuje weto w sprawie negocjacji nowego traktatu rosyjsko-unijnego, które było skuteczną bronią rządów Jarosława Kaczyńskiego, co bardzo irytowało Kreml.

Informują także, że Polska przestała być „czarną owcą” Unii Europejskiej, jaką była za rządów Kaczyńskiego i zmiękła. Ba, jeszcze trochę, aż zaczną twierdzić, że Tusk wygrał wybory, bo chciał polepszenia relacji na linii Warszawa – Moskwa. „Polska zwróciła się twarzą do Rosji”, taki jest tytuł wyemitowanego dziś przez państwowa telewizję Vesti reportażu o „nowym otwarciu” w relacjach polsko-rosyjskich. Tusk powinien być konsekwentny i przestać szkodzić relacjom między Unią a Rosja, wtedy Polska przestanie być wewnętrznym problemem w samej Unii, informują mentorskim tonem Vesti. Z kolei Niezawisimaja Gazeta donosi, że Wyrażona przez nowe władze Polski gotowość do dialogu z Rosją została pozytywnie przyjęta w Moskwie, powołują się na anonimowe źródło w rosyjskim MSZ. Zastanawia się także czy wkrótce dojdzie do zmiany polskiego stanowiska w sprawie rozmieszczenia elementów amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej w Polsce, sprawa ta będzie jednym z głównym tematem rozmów szefów MSZ Rosji i Polski Ławrowa i Sikorskiego, jakie odbędą się 6 grudnia w Brukseli.

Czy zatem Donald Tusk jest polskim Gerhardem Schoederm, nazywanego przecież nie bez podstaw marionetką Kremla. Niewątpliwie jest o co walczyć. Kreml święci tryumfy w polityce wewnętrznej, chcę tez sukcesów na arenie międzynarodowej. Gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o ropę i gaz. Niestety między Rosją a unijnymi ich odbiorcami leżą niesforna Polska i Ukraina, ględzące o jakieś demokracji i marzące o wolności, w imię tego robią też jakieś rewolucje, co bardzo Putina wkurza. Więc za wszelką cenę chcę ominąć strefę „ryzyka” przy pomocy rurociągu Północnego i Południowego. Ten ostatni ma być alternatywą dla rurociągu Nabucco, dzięki któremu Azerbejdżan i inne kraje, takie jak Kazachstan czy Turkmenistan, chcieliby uniezależnić się od rosyjskich sieci przepływowych.

Też uważam, że należy znaleźć nowy język w rozmowach z Rosją. Kryzys w relacjach polsko-rosyjskich oznacza stagnację polityczną i gospodarczą w tej części Europy. Ale moment do tego Tusk wybrał fatalny. Gdy mówi o wpuszczeniu Rosji do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, przywódca rosyjskiej opozycji Garri Kasparow siedzi w więzieniu, zmarł postrzelony w tajemniczych okolicznościach Farid Babajew, aktywista „Jabłoka” w Dagestanie, zaś organizacje obrońców praw człowieka, takie jak Human Right Watch czy Amnesty Internetional mówią o czarnym okresie dla demokracji w Rosji. Sami Rosjanie coraz częściej mówią o polityce Putina jako nowym totalitaryzmie.

Źródło: Eurazja.org

Gruzja: 22 kandydatów w wyborach

26 listopada 2007
patarkaciszwili

26 listopada. Gruzja. Dziś upłynął termin zgłaszania kandydatów do Centralnej Komisji Wyborczej, którzy planują wziąć udział w wyborach prezydenckich, które w Gruzji odbędą się 5 stycznia 2008. Wśród nich jest Michaił Saakaszwili. Jego najważniejszymi przeciwnikami, zdaniem analityków, są przede wszystkim kandydat zjednoczonej opozycji Lewan Gaczeczyładze, kontrowersyjny biznesmen Badri Patarkaciszwili (na zdjęciu), lider partii lejburzystów Szałwu Natełaszwili. Dziś także do Gruzinów z dramatycznym apelem wystąpiła pełniącą tymczasowo urząd głowy państwa Nino Burdżanadze. Apelowała do wszystkich uczestników procesów politycznych o rozwagę, poszanowanie prawa i zasad demokracji. 5 stycznia 2008 to będzie przełomowy dzień w historii Gruzji, tego dnia zaplanowany został bowiem referendum w sprawie przystąpienia Gruzji do NATO.

Źródło: Eurazja.org

Gruzja: kolejny wiec opozycji

25 listopada 2007
saakaszwili

25 listopada, Gruzja. Około 15 tysięcy ludzi wyszło dziś na ulice Tbilisi, by zaprotestować przeciw polityce Machaiła Saakaszwili. Przemawiając na wiecu, którego przebiegał bez zakłóceń i pokojowo, liderzy zjednoczonej opozycji uznali za wielki sukces rozpisanie przedterminowych wyborów prezydenckich w Gruzji, jakie odbędą się 5 stycznia 2008. Z uwagą słuchano wystąpienia jedynego kandydata od opozycji Lewana Gaczeczyładze, potentata produkcji winnej. Była to pierwsza akcja opozycji po dramatycznych wydarzeniach 7 listopada i wprowadzeniu w Gruzji stanu wyjątkowego. Dziś uczestnicy protestu domagali się zaprzestania kroków prawnych wobec zatrzymanych na początku listopada, wznowienia audycji telewizji „Imedi”, której władze odebrały licencję tydzień temu za „nawoływanie do obalenia ładu konstytucyjnego” i zapowiadają kolejne protesty. Próbę mediacji między Saakaszwili a opozycją obecnie podejmują w Tbilisi wysłannicy struktur europejskich OBWE oraz Unii Europejskich, wcześniej tego zadania podjął się prezydent Polski Lech Kaczyński. „Jesteśmy bardzo głęboko zainteresowani rozwojem demokracji i stabilizacji Gruzji”, mówił Lech Kaczyński po spotkaniu z Saakaszwilim. Także dziś Michaił Saakaszwili formalnie ustąpił z urzędu i przestał pełnić funkcje głowy państwa. Jest to wymóg konstytucji przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. Obowiązki głowy państwa do czasu zaprzysiężenia nowego prezydenta będzie pełniła przewodnicząca parlamentu Nino Burdżanadze. Komentatorzy uważają, że wynik wyborów 5 stycznia jest zupełnie nieprzewidywalny. Saakaszwili stracił popularność i przede wszystkim musi odbudować zaufanie Gruzinów do siebie. Tłumacząc, że za wszystkimi problemami w Gruzji stoi Kreml, prezydent nie dostrzegł narastającego w społeczeństwie kryzysu zaufania do obecnej władzy, uważa analityk IWPR.

Źródło: Eurazja.org

Wybory w Rosji: trzy dni wieców i manifestacji

24 listopada 2007
wybory w rosji, putin

24 listopada, Rosja. Opozycyjna wobec rządów prezydenta Putina koalicja Inna Rosja zaplanowała na sobotę, niedzielę i poniedziałek przeprowadzenie wielkich akcji ulicznych pod hasłami “Chcemy innej Rosji!”, “Rosja bez Putina!” i “Nie ma wyborów bez wyboru!” w całej Federacji Rosyjskiej. Ale już w piątek milicja przeszukała biuro Zjednoczonego Frontu Obywatelskiego byłego szachisty Garri Kasparowa – szukając broni i narkotyków funkcjonariusze skonfiskowali wyborcze materiały agitacyjne. Podczas sobotniej akcji w Moskwie opozycja planowała organizować pochód pod budynek Centralnej Komisji Wyborczej oraz wręczenie petycji w sprawie nierównego traktowania partii politycznych w mediach. Tekst dokumentu w języku rosyjskim tutaj. „Dziś w Rosji nie ma już ludzi, którzy wierzą w uczciwe zgodne z Konstytucją wybory do dumy”, piszą jej autorzy. Władzę wydały jednak tylko zezwolenie na wiec na prospekcie Sacharowa. Po jego zakończeniu kolumna opozycjonistów przebiła się przez milicyjne kordony i ruszyła w kierunku gmachu CKW. OMON brutalnie interweniował zatrzymując m.in. Garri Kasparowa, obrońcę praw człowieka Lewa Ponomariowa, przywódcę młodzieżówki partii Jabłoko Ilję Jaszyna, przywódcę Partii Narodowo-Bolszewickiej Eduarda Limonowa oraz liderkę Sojuszu Sił Prawicy Maria Gajdar oraz jeszcze około 50 osób. W innych miastach Rosji opozycja miała trudności ze zmobilizowaniem swych zwolenników.

Pomimo wcześniejszych deklaracji Marsze Sprzeciwu nie odbyły się w Tule, Rostowie, Samarze, Astrachaniu. Kilkadziesiąt osób wyszło na wiece w Tule i Samarze. W Niżnim Nowgorodzie OMON zablokował przeprowadzenie akcji zatrzymując 10 osób. Na jutro zaplanowano akcję w Sankt-Petersburgu. Bardzo dramatyczny przebieg miał wiec mieszkańców inguskiego Nazrania na Kaukazie. Wspierani przez obrońców praw człowieka kilkaset osób zgromadziło się w centrum miasta, by zaprotestować przeciw porwaniom i morderstwom, o które oskarża się rosyjskie służby specjalne i wojsko. Dwukrotnie milicja podejmowała próby rozpędzenia zgromadzenia, z ostrej amunicji strzelała w powietrze, a także do ludzi. Są ranni. Zatrzymano ponad 100 osób. Nocą poprzedzającą wiec zamaskowane osoby porwali z hotelu ekipę stacji REN TV oraz obrońcę praw człowieka z organizacji Memoriał. Zostali wywiezieni do lasu i brutalnie pobici.

Źródło: Eurazja.org