Zamach na Julię Tymoszenko?
13 grudnia 2007
13 grudnia, Ukraina. Wczoraj ukraińska opinia została wstrząśnięta rewelacjami rosyjskiego politologa Siergieja Markowa, deputowanego Jedynej Rosji, który w wywiadzie dla agencji informacyjnej „Nowy region” powiedział, że elity polityczne i biznesowe Ukrainy planują zlecić zabójstwo Julii Tymoszenko. „Kryminalizacja ukraińskiej polityki tak wielka, że w tym kraju może wydarzyć się wszystko. Cała elita Ukrainy zjednoczyła się, by nie dopuścić Tymoszenko do władzy”, twierdzi Markow. Jakby na potwierdzenie tychże słów do biura ukraińskiej telefonii „Ukrtelekom” w Kijowie wszedł mężczyzna i przekazał kawałek papieru, gdzie było napisane: „Uwaga Julia, snajper Ciebie śledzi. Czwartek”. Przypomnijmy, że już w maju tego roku szef służby ds. bezpieczeństwa przy administracji prezydenta Ukrainy Walerij Geletej ujawnił, że posiada dokumenty świadczące o przygotowaniu zamachu na życie Julii Tymoszenko, który chcą przeprowadzić struktury kryminalne na polecenie pewnych „radykalnych partii politycznych, zainteresowanych rozpadem Ukrainy, związanych ze służbami specjalnymi obcych państw”. Geletej o wszystkim poinformował Tymoszenko, której ochrona została zwiększona, a Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wszczęła dochodzenie. Od kilku dni Julia Tymoszenko nie może uzyskać większości w parlamencie potrzebne do objęcia stanowiska premiera, kolejne głosowanie odbędzie się w piątek.








