Wpisy z kategorii 'Ukraina'

Zamach na Julię Tymoszenko?

13 grudnia 2007
julia tymoszenko

13 grudnia, Ukraina. Wczoraj ukraińska opinia została wstrząśnięta rewelacjami rosyjskiego politologa Siergieja Markowa, deputowanego Jedynej Rosji, który w wywiadzie dla agencji informacyjnej „Nowy region” powiedział, że elity polityczne i biznesowe Ukrainy planują zlecić zabójstwo Julii Tymoszenko. „Kryminalizacja ukraińskiej polityki tak wielka, że w tym kraju może wydarzyć się wszystko. Cała elita Ukrainy zjednoczyła się, by nie dopuścić Tymoszenko do władzy”, twierdzi Markow. Jakby na potwierdzenie tychże słów do biura ukraińskiej telefonii „Ukrtelekom” w Kijowie wszedł mężczyzna i przekazał kawałek papieru, gdzie było napisane: „Uwaga Julia, snajper Ciebie śledzi. Czwartek”. Przypomnijmy, że już w maju tego roku szef służby ds. bezpieczeństwa przy administracji prezydenta Ukrainy Walerij Geletej ujawnił, że posiada dokumenty świadczące o przygotowaniu zamachu na życie Julii Tymoszenko, który chcą przeprowadzić struktury kryminalne na polecenie pewnych „radykalnych partii politycznych, zainteresowanych rozpadem Ukrainy, związanych ze służbami specjalnymi obcych państw”. Geletej o wszystkim poinformował Tymoszenko, której ochrona została zwiększona, a Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wszczęła dochodzenie. Od kilku dni Julia Tymoszenko nie może uzyskać większości w parlamencie potrzebne do objęcia stanowiska premiera, kolejne głosowanie odbędzie się w piątek.

Źródło: Eurazja.org

Ukraina: Dzień Pamięci Ofiar Wielkiego Głodu

25 listopada 2007
wielki głód

25 listopada, Ukraina. W sobotę na Ukrainie odbyła się z udziałem najwyższych władz uroczystości żałobne związane z uczcieniem pamięci ofiar wielkiego głodu 1932-1933. Z rana prezydent Juszczenko wraz z rodziną oraz przedstawiciele rządu, władz Kijowa uczestniczyli w przemarszu pamięci. O godz. 16 ogłoszoną ogólnonarodową minutę ciszy, prezydent zaapelował do Ukraińców o zapalenie świec w oknach. W czasie wywołanego sztucznie przez komunistów Wielkiego Głodu na Ukrainie zmarło od 7 do 10 milionów ludzi. Tę tragedię za ludobójstwo uznały rządy 14 państw. Rok 2008 prezydent Juszczenko ogłosił Rokiem Pamięci Ofiar Wielkiego Głodu, w tym zaś przypada 75. rocznica tych wydarzeń. Zaplanowano szereg kongresów, spotkań i konferencji z tej okazji, które odbędą się na Ukrainie i za granicą. W swoim wystąpieniu Juszczenko podkreślił, że cały świat powinien dokonać osądu zbrodni komunistycznych, czerwonego terroru na Ukrainie w latach 30. „Są siły, które usiłują dokonać rehabilitacji i powrotu stalinizmu, manipulować zmniejszając rozmiary tej zbrodni”, powiedział. „Lecz sprawiedliwość historyczna wreszcie nastąpi. Należy znaleźć i wskazać winnych wywołania Wielkiego Głodu”. Powiedział, że tylko w latach 1932-1933 na Kremlu odbyło się 69 posiedzeń KC Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, na których dokładnie zaplanowano przeprowadzenie tej zbrodni. Historycy szacują, że wtedy na Ukrainie dziennie umierało 25 tysięcy ludzi. „Nazwijmy po imieniu każdą ofiarę i każdego mordercę”, powiedział Juszczenko. Zaapelował o usunięciu z ukraińskiej ziemi wszystkich symboli totalitaryzmu, pomników komunistycznych. Powinien także w Kijowie powstać memoriał Pamięci Ofiar Wielkiego Głodu.

Źródło: Eurazja.org

Wybory na Ukrainie: wyniki

6 października 2007
wybory na ukrainie, wyniki

7.10, Ukraina. Ukraińska Centralna Komisja Wyborcza ogłosiła wczoraj nieoficjalne wyniki wyborów 30 września po podliczeniu 100 % głosów. Największe poparcie zdobyła Partia Regionów 34,33 proc., drugie miejsce zajął Blok Julii Tymoszenko 30,75 proc., trzecie blok Nasza Ukraina - Ludowa Samoobrona 14,17 proc. Do parlamentu wchodzą także komuniści, na których głosowało 5,38 proc. i partia byłego przewodniczącego parlamentu Wołodymyra Łytwyna z poparciem 3,96 proc.Wśród 450 deputowanych nowej Rady Najwyższej nie będzie przedstawicieli Socjalistycznej Partii Ukrainy Ołeksandra Moroza., która nie pokonała trzyprocentowego progu wyborczego.

wybory na ukrainie, wyniki

Podział mandatów: Partia Regionów Ukrainy premiera Wiktora Janukowycza, która zajęła pierwsze miejsce, zdobyła 174 mandatów, Blok Julii Tymoszenko otrzyma w Radzie 156 mandatów, a NU-LS 73 mandaty. Jeśli więc na Ukrainie dojdzie do utworzenia pomarańczowej koalicji, będzie miała ona w 450-osobowym parlamencie 228 deputowanych. Komunistyczna Partia Ukrainy otrzyma w nowym parlamencie 27 miejsc, natomiast Blok Wołodymyra Łytwyna - 20.

Źródło: Eurazja.org

Wybory w Polsce i na Ukrainie: garść refleksji

27 września 2007
juszczenko, tymoszenko

Sytuacja wyborcza w Polsce i na Ukrainie jest bardzo podobna – w obu krajach wkrótce odbędą się przedterminowe wybory do parlamentu, zaś wspólną cechą obu kampanii, polskiej i ukraińskiej, jest niespotykana brutalność. Media bardzo dobrze relacjonują przebieg kampanii wyborczej na Ukrainie. Zwłaszcza „Gazeta Wyborcza”, do której jestem raczej krytycznie ustosunkowany, tym razem przynosi dość ciekawe i obiektywne teksty które polecam: Ukraińska wojna o majdany, Juszczenko dopuszcza możliwość powrotu Tumoszenko na stanowisko premiera, Niektórzy na Ukrainie już protestują przeciwko fałszowaniu wyborów. Gorącą atmosferę ukraińskich wyborów, do których zostało tylko trzy dni podkreśla także Rzeczpospolita: Wyniszczająca kampania. W polityce polskiej i ukraińskiej zachodzą podobne procesy. Na Ukrainie w starciu gigantów, Partii Regionów i Bloku Julii Tymoszenko przede wszystkim polegną mniejsze partie – komuniści i socjaliści – które przed tym pełniły rolę języczka u wagi gwarantującym powstawanie koalicji i rządu. Wyniszczająca walka między Janukowyczem a Tymoszenko odbija się także na słabych notowaniach Naszej Ukrainy Juszczenki, która pomimo zawarcia szeregu sojuszy m.in. z Ludową Samoobroną Łucenki oscyluje w granicach 10-12 %. Dziś przed kamerami prezydent Ukrainy i „żelazna” Julia uściskali się serdecznie i solennie obiecali wyborcom powstanie „pomarańczowej koalicji” po 30 września. Ale ci politycy już tyle razy zdradzali się nawzajem, że trudno uwierzyć w szczerość ich intencji i tym razem. Junukowycz umiejętnie to wykorzystuje strasząc wyborców chaosem w przypadku wygrania przez byłych „pomarańczowych”, przypominając ich niedawne kłótnie. Jego najczęściej powtarzane słowa to „zaprowadzę porządek”. Swoją postawą próbuje naśladować Putina, które też obiecywał Rosjanom „zaprowadzić porządek” po chaotycznych rządach Jelcyna i przegranej wojnie w Czeczenii, i rzeczywiście go „zaprowadził”.

Brutalizacja i radykalizacja walki politycznej w Polsce i na Ukrainie bardzo negatywnie wpływa na notowania pomniejszych ugrupowań, obrzucanie błotem przez polityków, wojna na haki, bardzo negatywnie odbija się na późniejszych rozmowach koalicyjnych. Analizując sytuację można mówić o jakieś permanentnej stagnacji panującej w polityce państw byłego bloku wschodniego, permanentnym kryzysie politycznym. Niewykluczone, że i po wyborach na Ukrainie 30 września czy w Polsce 21 października w obu krajach nie zostaną powołane stabilne większościowe rządy. Ukraiński scenariusz, czyli starcie dwóch gigantów, usiłuje narzucić w Polsce PiS spychając na margines Platformę Obywatelską. Prognozuję, że do tego dojdzie, Platforma nie potrafi odnaleźć się w tej kampanii, przemówić własnym językiem. Być może czeka ją los Naszej Ukrainy Juszczenki, wciśniętej w kleszcze pomiędzy BJUT a Partią Regionów. Chociaż w odróżnieniu od PO Nasza Ukraina ma ważny atut w postaci Juszczenki pełniącego urząd prezydenta, który według konstytucji mianuje kluczowych ministrów, szefów MSZ, MO i MSW. Na Ukrainie podziały polityczne przebiegają na trochę innej płaszczyźnie niż w Polsce. Jest to zderzenie dwóch wizji Ukrainy, prorosyjskiej i prozachodniej. Mniej jest ważny podział na lewicę czy prawicę, Partia Regionów jest bowiem kontrolowana przez oligarchów ze Doniecka czy Dniepropietrowska, trudną ją nazwać partią lewicową. Wspólną cechą kampanii w obu krajach są wyraźnie eksponowane hasła walki z korupcją, przede wszystkim wykorzystywane przez PiS i BJUT.

Obawiam się, że wybory w obu krajach nie przyniosą ostatecznych rozstrzygnięć w postaci trwałych koalicji. Na Ukrainie Janukowycz straszy, że może nie uznać wyników wyborczych, mogą zostać one bowiem sfałszowane. Właśnie, ten sam Janukowycz, które wspólnie z Kuczmą sfałszowali wybory prezydenckie w 2005! Partia Regionów, BJUT i Nasza Ukraina pośpiesznie zajmują strategiczne place w Kijowe, przygotowując do „majdanów” swych zwolenników. Po wyborach na Ukrainie może dojść do bardzo ostrych konfrontacji między największymi graczami na scenie politycznej i pogłębienie istniejącego obecnie kryzysu politycznego. Wydaje się, że i w Polsce sytuacja nie wróży nic dobrego. PiS, PO i LiD raczej nie osiągną porozumienia koalicyjnego, zaś pomniejsze ugrupowania mogą w ogóle nie wejść do Sejmu. Czy zatem mamy do czynienia z kryzysem życia politycznego i społecznego w tej części Europy?

Źródło: Eurazja.org

Ukraina: komuniści prowadzą antyamerykańską propagandę

22 września 2007
nato
Ukraina, 22.05. „Muzeum ofiar amerykańskiego imperializmu” – pod taką nazwą ukraińscy komuniści w Symferopolu na Krymie otworzyli wystawę mieszczącą się w namiotach, która, zdaniem organizatorów, ma przekonać społeczeństwo w szkodliwości współpracy Ukrainy z NATO. Komuniści podliczyli, że Stany Zjednoczone byli sprawcami 350 wojen, agresji lub interwencji militarnych, wśród których do najbardziej krwawych zaliczyli rzeź Indian, zrzucenie bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, wojnę we Wietnamie, Iraku i Afganistanie. Jak powiedział szef ukraińskich komunistów Leonid Gracz, powstanie „muzeum” jest odpowiedzią na odsłonięcie pomnika ofiar reżymu komunistycznego w Waszyngtonie, donosi Lenta.ru. Także prezydent Juszczenko zwiedziwszy Muzeum Ofiar Komunizmu w Tbilisi zaczął promować idee powołania podobnej instytucji na Ukrainie, oburza się lider komunistów. „Głównym niebezpieczeństwem dla Ukrainy jest natowska oraz amerykańska agresja”, twierdzi Gracz. Inicjatywę wsparł także swoją obecności lider rosyjskich komunistów Gennadij Ziuganow, który akurat w tym samym czasie „spędzał urlop” na Krymie. „Musimy nie dopuścić do obecności wojsk NATO lub Stanów Zjednoczonych w Rosji, na Ukrainie lub Białorusi”, podkreślił. Antyamerykańską wystawę komuniści planują pokazać na placach krymskich miast. Niewątpliwie, ta polityczna inicjatywa ma związek z trwającą na Ukrainie kampania wyborczą do parlamentu. Wybory odbędą się 30 września. Partia Komunistyczna, utrzymująca w sondażach 4 miejsce próbuje zagrać na antynatowskich uprzedzeniach etnicznych Rosjan stanowiących większość na Krymie. Przypomnijmy, że w 2006 roku blokada portu w Teodozji na Krymie przez działaczy prorosyjskich partii doprowadziła do odwołania wspólnych manewrów wojsk Ukrainy i NATO „Sea Breeze” na półwyspie. Strona ukraińska oskarżyła wtedy Rosję o podżeganie do protestów. W 2007 roku te ćwiczenia odbyły się w obwodach odeskim i mykołajewskim, pomimo licznych manifestacji aktywistów prorosyjskich organizacji.

Źródło: Eurazja.org

Ukraina: nowa wojna o pomniki radzieckie

12 maja 2007
pomniki radzieckie

12 maja, Ukraina. W czwartek rada miejska Lwowa poparła wniosek deputowanych partii „Swoboda” dotyczący demontażu pomników radzieckich w tym mieście. „Za” głosowało 50 z 57 obecnych radnych. „Nie chcemy pomników ludzi, którzy gnębili Ukraińców w czasach kolektywizacji i Wielkiego Głodu. Domagamy się, by z Ukrainy znikły pomniki Lenina, Dzierżyńskiego i innych przestępców - podkreślił przywódca “Swobody” Ołeh Tiahnibok. Rada powołała komisję, która dokona inwentaryzacji miejsc i symboli związanych z komunizmem. Są to przede wszystkim Obelisk Sławy przy ul. Stryjskiej we Lwowie oraz pomnik Konnej Dywizji Budionnego w miejscowości Oleśko obwodu lwowskiego. Decyzja lwowskich radnych już wywołała stanowczy sprzeciw MSZ Rosji. „Próba zrobienia awansu politycznego na bezczeszczeniu pamięci poległych wywołuje jedynie oburzenie”, napisano w komunikacie. Przedstawiciel administracji prezydenta Ukrainy ds. dziedzictwa narodowego Oleksandr Bystruszkin oświadczył z kolei, że spawa demontażu radzieckich pomników powinna zostać poddana głosowaniu na referendum, na przykład o charakterze ogólnomiejskim.

Vesti.ru

Ukraina: Janukowycz oskarża Juszczenko

3 maja 2007
partie polityczne

3 maja, Ukraina. Premier Janukowycz, przewodniczący parlamentu Moroz i lider komunistów Symonenko przyjęli oświadczenie skierowane do społeczności międzynarodowej, Unii Europejskiej, Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, w którym oskarżają prezydenta Juszczenkę o pogłębienie kryzysu na Ukrainie. „Codziennie podpisując nowe dekrety prezydent stara się sparaliżować działalność Sądu Konstytucyjnego, ostatniej instancji, która może uregulować kryzys między ośrodkami władzy na Ukrainie”. Przypomnijmy, że 30 kwietnia i 1 maja Juszczenko zwolnił dwóch sędziów Sądu Konstytucyjnego Walerija Pszenicznego oraz Siuzannę Stanik za „złamanie przysięgi sędziowskiej”. Janukowycz uważa, że celem Juszczenki jest niedopuszczenie do ogłoszenia werdyktu trybunału uznającego jego dekret o przedterminowych wyborach 24 czerwca za naruszający ukraińską Konstytucję. Juszczenko natomiast spotkał się z szefem Państwowej Komisji Wyborczej Jarosławem Dawydowyczem, którego zapewnił, że będzie zdecydowanie reagować na wszelkie próby sabotażu wykonania jego dekretu. Dawydowycz z kolei poinformował, że na przygotowania do wyborów negatywny wpływ mają publiczne wypowiedzi niektórych deputowanych, którzy zachęcają do nie wykonywania prezydenckich dekretów.

5tv.ua

Ukraina: potrzebny jest minister ds. Euro 2012

3 maja 2007
euro 2012

3 maja, Ukraina. W rządzie ukraińskim powinno zostać utworzone stanowisko wicepremiera ds. Euro 2012, powiedział szef ukraińskiej Federacji Piłki Nożnej Hrihorij Surkis. Jego zdaniem osoba na takim stanowisku powinna zając się koordynacją przygotowań do mistrzostw we współpracy z narodową federacją futbolu i administracjami lokalnymi. Wciągu najbliższych dni Surkis przedstawi swoją propozycję premierowi Janukowyczowi.

Lenta.ru