Nazarbajew: Putin powinien zostać na trzecią kadencję

Kazachstan, 19.05. Prezydent Kazachstanu, Nursułtan Nazarbajew uważa, że pełnomocnictwa Władimira Putina powinny być przedłużone na trzecią prezydencką kadencję. “Nie dlatego, że Władimir Putin jest mi bliski i jest moim przyjacielem, a po prostu jest człowiekiem, który chce dobra dla Rosji, dlatego teraz w czasie wzrostu gospodarczego w tym kraju nie rozumiem, dlaczego prezydent Rosji powinien zakończyć swoją prezydenturę i odejść. Pewnie moja wypowiedź nie spodoba się Władimirowi Putinowi. Ale ja zwracam się do Rosjan, do wszystkich i do kierownictwa Rosji, do Dumy, rządu, chcę powiedzieć, że wszyscy powinni opowiedzieć się za trzecią kadencją dla niego”, - powiedział Nursułtan Nazarbajew w wywiadzie, który został wyemitowany w czwartek wieczorem w programie “Vesti” na kanale tv “Rossija”. “Kiedy było jak teraz? Kiedy było takie zjednoczenie? A przecież problemy niełatwe są jeszcze. Widzę jak świat odnosi się do Rosji z teraz zazdrością. Widzę, ile jeszcze problemów wewnętrznych jest przed Rosją, - powiedział Nazarbajew. W tym miejscu warto przypomnieć, że jednym z pierwszych polityków lansujących pomysł trzeciej kadencji dla Putina był obecny prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow, idee tę wspierają także środowiska bliskie resortom siłowym oraz służbom specjalnym Rosji.
W samym Kazachstanie pod przykrywką dwulicowych oświadczeń o rozszerzeniu uprawnień parlamentu kolejny raz rozszerzono uprawnienia prezydenta Kazachstanu. Teraz osobiście wyznacza szefa Centralnej Komisji Wyborczej i dwóch jej członków. Także powołuje znaczną część Senatu. Poprzez Organizację Narodów Kazachstanu prezydent zarezerwował dla siebie jeszcze 9 miejsc w Parlamencie. Nazarbajew zniósł zakaz łączenia państwowych i partyjnych funkcji i został przewodniczącym partii “Nur Otan”, która przy pomocy administracji państwowej otrzymuje pakiet kontrolny w parlamencie. Ale to jeszcze nie wszystko, jako prezydent otrzymuje prawo rozwiązania parlamentu w dowolnej chwili. Aby nie mieć do czynienia z negatywną oceną wyborów, władze przeforsowały ustawę zabraniającą międzynarodowym organizacjom uczestnictwa w obserwacji wyborów. To, zdaniem kliki Nazarbajewa, było wystarczające, aby spróbować zdać egzamin z demokracji, to znaczy bez ryzyka dla siebie przeprowadzić “uczciwe i sprawiedliwe wybory”. Teraz niech Europa patrzy, jak Kazachstan dojrzał do demokracji.