Odnowa biologiczna nieświeżych wędlin

- Kiedy pierwszy raz otworzyłam gablotę, wędlina kleiła się do rąk. Miała biały i zielony nalot. To już była pleśń. Ale trzeba było to umyć, wysuszyć, naoliwić. Wędlina wyglądała na świeżą na pierwszy rzut oka – mówi była pracownica delikatesów centrum Warszawy. Jej słowa potwierdza reporterka UWAGI!, która zatrudniła się w sklepie. Ukrytą kamerą zarejestrowała odświeżanie wędlin i rozmrażanie kurczaków w toalecie, tuż obok otwartego sedesu. Oglądaj UWAGĘ! dziś o 19.50!

Skomentuj

Musisz być zalogowany aby komentować.